Prezent

Dziś obiecany we wcześniejszym poście prezent urodzinowy dla dobrego kumpla zwanego także "Wujem":


Pragnę zauważyć, że wszystkie litery na plakacie zostały ufocone tzn, przy wykorzystaniu długiego czasu naświetlania (4-5s) w ciemnej scenerii piwnicznej, przy pomocy latarki diodowej udało się osiągnąć taki efekt. Każdy znak był osobno rysowany latarką w powietrzu. Następnie pstryki zostały odpowiednio wykadrowane, później połączone w sylaby, słowa i zdania. Aż to takiego efektu jaki widać powyżej.

Pomysł na coś takiego powstał w głowie Wuja Mikołaja.
Litery znał i rysował Wuja Sasu (czyt. Sas).
Teksty znali, a jak nie znali to komponowali Wuje:
- Sasu
- Miruna (czyt. Miras)
- J (czyt. Dżej)
- Kawaśny (czyt. Meśny)
- Mikołaj (czyt. Mikołaj).
Focił, obrabiał i składał: Bartas (czyt. Bartosz Kubacki).

Po wydrukowaniu w drukarni w formacie 70x100cm, dół plakatu został dodatkowo oszpecony:) odręcznymi podpisami Wujów (z tego co wiem jakimś białym markerem).

Dla mnie prezent bomba.
Reakcje:

2 komentarze :

  1. Może trudno zauważyć to na zdjęciu, ale w rzeczywistości plakat naprawdę wygląda ...odjechanie. Litery jakby błyskawice spadające,jakby gromy grzmiące... a to tylko lampa diodowa.
    Bardzo dziękuje wszystkim za trud jaki włożyli w przygotowanie tego projektu oraz za pomysł. Jak dla mnie MASTERPICE. Pozdrawiam serdecznie WUJA

    OdpowiedzUsuń
  2. i pomyśleć że Pan Bartosz zrobił to bez większego problemu, mając do dyspozycji jedynie studio fotografczne w postaci piwnicy, statywu z dwóch kartonów po TV, sanek jako wystroju wnętrza, latarki z 4 diodami i sasa który łączył latarkę, z sankami i swoją wiedzą w litery :)
    pozdrawiam serdecznie
    simply the best
    wuja Mikołaj

    OdpowiedzUsuń

  • Obserwatorzy

  • Obsługiwane przez usługę Blogger.